22 lutego 2015

Tini w Paryżu "Ja nie szukałam sławy, to coś co przyszło samo" - wywiad

Martina od miesięcy podróżuje po Europie w ramach trasy koncertowej Violetta Live. W tym momencie rządzi jako nastoletnia gwiazda. Violetta, która przyniosła jej sławę, stała się ulubieńczynią setek nastolatków na całym świecie, którzy śpiewają jej piosenki ze łzami w oczach.
Zaraz po koncercie w Paryżu, Tini odwiedziła Catalinę Dlugi. Opowiedziała o swoim życiu, które jest udanym prezentem i o tym jak wyobraża sobie swoją przyszłość, gdy musi pożegnać się z Violettą na zawsze, a swoją karierę wziąć na siebie i występować na scenie pod swoim imieniem.



Wiem, że jestem osobą bardzo wrażliwą, naprawdę mogę płakać z byle czego... Ale gdy wychodzę na scenę i widzę twarze dzieci i rodziców, to emocjonujące. Życie artysty jest trochę ciężkie, ponieważ jest się w trasie, podróżuje się, wstaje zmęczonym i daje dwa show każdego dnia, ale ludzie to odwzajemniają. 
 

Te słowa wypowiedziała Tini podczas wywiadu dla Cataliny Dlugi. Podczas niezliczonych koncertów w Europie, w Argentynie został wyemitowany ostatni odcinek 'Violetty'
Dziewczyny na Twitterze opowiadały mi co czuły, gdy skończył się ostatni odcinek 'Violetty' Przeżyłam to, kiedy skończył się 'Patito Feo' i wiem, ze czujecie pustkę, gdy kończy się serial. Kiedy zobaczyłam ostatni odcinek Violetty ogarnęła mnie tęsknota. Byłam bardzo mała, kiedy zaczynałam miałam czternaście lat, teraz niedługo skończę osiemnaście, to niesamowite dorastać z publicznością. Violetta była jedną z najpiękniejszych rzeczy, które wydarzyły się w moim życiu, nie wyrzeknę się jej.

 

 Tini traktuje sławę jako coś zwykłego mimo, że to nie jest stan wieczny.
Korzystam z tego, bo wiem, że mało prawdopodobne, że coś z tego co się wydarzyło wróci. Robię to co kocham, a sławna jestem by móc robić to co kocham... Ja nie szukałam sławy, to coś co przyszło samo. Nie dlatego, że byłam na tysiącach kastingów, że walczyłam i że od piątego roku życia chciałam, żebym to była ja. Pierwszy kasting, na którym byłam powiedział mi: Jesteś gotowa, żeby być główną bohaterką.
Tini nie tylko wykorzystuje ten wspaniały moment w planach artystycznych, jej serce też ma swój wielki czas, obecnie jest dziewczyną Petera Lanzaniego.
Jesteśmy zawsze razem i dogadujemy się bardzo dobrze, ale Peter jest bardzo dobry na dużym ekranie a ja bardzo dobra w muzyce, jednakże nasze drogi zawsze się krzyżują.
Kończy Martina.

Co o tym sądzicie?

1 komentarz:

  1. Szkoda mi Tini, bo na pewno bardzo sie zżyła z obsadą Violetty, dorastała w ich otoczeniu a teraz musi ruszyć własną drogą...

    OdpowiedzUsuń